9 trików dla rodziców dbających o rozwój mowy dziecka
4.8 (96.97%) 99 votes

Świadomy rodzic wie, że ma ogromny wpływ na rozwój mowy dziecka. Zwłaszcza w pierwszych 3 latach życia dziecka. Dlatego stosuje wiele zaleceń z obszaru wczesnej profilaktyki logopedycznej, żeby zmaksymalizować prawdopodobieństwo sukcesów dziecka w różnych dziedzinach życia – w szkole, grupie rówieśników, czy w przyszłej pracy.

Dla tych, którzy budują swoją świadomość, wybraliśmy kilka wskazówek jak wspierać rozwój mowy dziecka, by cieszyć się wraz z nim piękną artykulacją.

Zatem zobacz 9 trików i weź je sobie do serca:

1. Czytanie, czytanie i jeszcze raz czytanie

Czytasz już w ciąży, przed narodzeniem dziecka, żeby dla dziecka była to naturalna czynność w przyszłości. Po urodzeniu czytasz codziennie, łagodnym głosem i masz świadomość, że stymulujesz rozwój intelektu dziecka, że kształtujesz jego wzorce wymowy i uczysz wielu umiejętności związanych z mówieniem.

Na początku, dziecko nie jest wybredne (zwłaszcza w brzuchu), więc głośno przedstawiasz mu nowinki ze świata kultury, nauki, czy spod ścianki celebrytów. Potem zaś sięgasz do bajek i literatury typowo dziecięcej.

Angażujesz się w czytanie, uczysz w ten sposób akcentu, rytmu, rymów, skupienia uwagi i – co bardzo ważne – uczysz rozpoznawania i rozumienia emocji.

2. Karmienie piersią – najdłużej jak się da

Dziecko karmione piersią przez minimum pierwsze 8 miesięcy życia, ma największą szansę na prawidłowy rozwój artykulacji. Więc karmisz w miarę możliwości, a to daje dziecku wiele korzyści:
– bo oddycha przez nos i nie przerywa ssania, uczy się prawidłowego oddychania i po prostu ćwiczy cały aparat mowy
– bo podczas ssania stymulowane są nie tylko mięśnie twarzy, ale też kości czaszki do prawidłowego wzrostu
– bo usta ćwiczą bardziej niż przy karmieniu butelką i ma to wpływ na późniejszą prawidłową wymowę
– dziecko intensywnie ćwiczy prawidłowy sposób przełykania, a także język (do przyszłej pionizacji i do wymowy np. r czy l), żuchwę i to wszystko ma wpływ na odpowiedni rozwój zgryzu
– bo oddychanie przez nos daje większą szansę na odpowiednie tempo mówienia i wyraźne mówienie.

3. Smoczek tylko sporadycznie

Między bajki możesz włożyć to, że zupełnie uda ci się uniknąć smoczka (ale jeśli tak, to brawo, uważaj tylko na kciuk dziecka). Najkorzystniej byłoby oczywiście bez smoczka, jednak, gdy pojawiać się on będzie w ustach dziecka tylko w wybranych sytuacjach i na krótko (zasypianie, podróż) – możesz spać spokojnie. Proces odstawienia smoczka przeprowadzasz jednak przed 1-szymi urodzinami dziecka lub jeszcze wcześniej.

Dla tych, którzy są ogromnymi zwolennikami smoczków krótki spis szkód, jakie mogą wyrządzić wielogodzinne sesje ze smoczkiem:
⦁ mogą powstać wady wymowy, np. seplenienie międzyzębowe i boczne
⦁ dziecko może mić utrudniony rozwój mowy, bo nie ćwiczy języka ani mięśni ust, a to ma ogromne znaczenie przy wymowie wielu głosek
⦁ zwiększa się ryzyko wad zgryzu i deformacji podniebienia (tyłozgryz, zgryz otwarty)
⦁ może opóźnić się proces gaworzenia i kolejne etapy rozwoju mowy. Dziecko może zniechęcić do komunikowania się, bo skoro usta zatkane smoczkiem, to komu by się chciało mówić
⦁ dziecko może mieć też utrudniony rozwój społeczny, bo mniej bawi się głosem, nie piszczy, jest cichutkie, mniej towarzyskie.

4. Bez niekapka da się żyć

Nie wpisujesz niekapka na listę zakupów lub po prostu wyrzucasz go do kosza po tym, jak sporadycznie używałeś go np. podczas podróży. Preferujesz jednak zwykłe kubki otwarte lub półotwarte typu Reflo (www.kubekreflo.pl).

Lub od czasu do czasu używasz bidon ze słomką, przy czym dużo trudniej będzie Ci z czyszczeniem słomki, niż włożeniem kubka Reflo i wkładki Reflo do zmywarki.

Dlaczego nie stosujesz regularnie niekapków? Bo to może prowadzić do seplenienia międzyzębowego, czy do zgryzu otwartego, może też niepotrzebnie utrwalać odruch ssania i połykanie typu niemowlęcego, a przecież w poszczególnych etapach rozwoju dziecko powinno uczyć się nowych umiejętności, a nie utrwalać ssanie. Dlatego logopedzi „niekapkom mówią NIE”.

5. Wybór idealny – kubek Reflo neutralny dla zgryzu

Jesteś świadomym rewolucjonistą i rodzicem w jednej osobie. Nie dosyć, że nie stosujesz niekapków, to śmiało stosujesz się do rekomendacji logopedów i pediatrów i podajesz dziecku kubek Reflo.

Wiesz, że jest kubkiem wielokrotnie nagradzanym, bezpiecznym dla dziecka, nie zawierającym BPA, nie zawierającym ftalanów i łatwo myje się go w zmywarce.

Ale dlaczego logopedzi tak zachwycają się kubkiem Reflo?
⦁ bo jest neutralny dla zgryzu
⦁ bo dzięki niemu dziecko uczy się nowych umiejętności, czyli uczy się pić jak z kubka otwartego (a nie jak z butelki ze smoczkiem)
⦁ bo brzeg kubka pozwala na ułożenie go za dolną wargą, umożliwiając dziecku prawidłowe uczenie picia
⦁ bo kubek pozwala na usprawnianie ruchów języka, żeby dziecko mogło uczyć się dojrzałego połykania płynów (żeby nie utrwalało połykania typu niemowlęcego)
⦁ bo kubek ma opatentowaną wkładkę Reflo, która powoduje zmniejszony wypływ płynu, a to nie zmusza dziecka do ssania. Odruch ten nie powinien być sztucznie podtrzymywany przez ssanie z kubka czy butelki, dlatego upewniasz się, że kubek nie ma niepotrzebnego ustnika (ani miękkiego, ani twardego), nie ma też membrany zmuszającej do ssania. Ten zmniejszony strumień napoju zmniejsza ryzyko zachłyśnięcia.
⦁ bo kubek Reflo wygląda jak zwykła szklaneczka dla dorosłych, a to motywuje dziecko do dalszej nauki picia. Jego przezroczystość zaś ułatwia naukę dzielenia porcji płynu i kontrolowania przepływu prze pochylenie kubeczka
⦁ bo kubek Reflo Smart nie ma niepotrzebnych uchwytów, zatem dziecko ma ułatwione manipulowanie nadgarstkiem, bo nic go nie usztywnia, a dziecko może trzymać kubek bezpośrednio w dłoniach. To wszystko ma wpływ na motorykę małą i dużą, czyli na trening mięśni dłoni, rąk, szyi, a co za tym idzie – na rozwój mowy.

Te i inne korzyści ze stosowania kubka Reflo możesz znaleźć też na www.kubekreflo.pl.

6. Zdrobnienia rzadko. Seplenienie – nie!

Codzienne nawyki w mówieniu (także niedbalstwo językowe) kształtujemy my – rodzice, pierwszy model dla dziecka.

Dlatego zdrobnień używamy rzadko, bo ich notoryczne stosowanie może wypaczać przyszłą mowę dziecka. Oczywiście, gdy masz potrzebę wyrażenia czułości, miłości, czy radości także poprzez zdrobnienia, to rób to, byleby nie za często. Czułość można okazywać także bez zdrobnień, zwykłymi słowami, łagodnym tonem.

Sprzeciwiasz się kategorycznie seplenieniu innych dorosłych obok dziecka i sam nie seplenisz. Nie dość, że brzmi to dziwacznie, to jeszcze utrwalać może zły nawyk kaleczenia polszczyzny.

7. Papki krótko, BLW owszem

Papki i mocno rozgniecione pokarmy to plan na kilka krótkich miesięcy. Podajesz je prawidłowo, czyli nie wycierasz łyżeczki o usta dziecka, tylko czekasz, aż dziecko samo ściągnie papkę z łyżeczki swoją górną wargą.

Na stole królują też pokarmy stałe – skórki chleba, chrupki, suszone owoce, warzywa al dente – by mobilizować mięśnie mimiczne, mięśnie szczęki, języka i warg, czy kształtować rozwój podniebienia.

Przy stosowaniu BLW od razu pozwalasz dziecku jeść samodzielnie i z pełnym zaufaniem dajesz dziecku wybór – co je z zaproponowanych mu przez Ciebie pokarmów i w jaki sposób to robi. Wprawdzie wiąże się to z intensywnym bałaganieniem, ale skoro „bobas lubi wybór” (polska nazwa BLW, czyli Baby led weaning), to pozwalasz mu gryźć, żuć, rozdrabniać pokarm – i ćwiczyć w ten sposób mięśnie istotne przy rozwoju mowy.

8. Motoryka mała i duża to jest to!

Nieoczywiste, ale ważne – mowa dziecka zależy też od sprawności rąk, dłoni i placów oraz od sprawności całego ciała.

Dlatego pozwalasz dziecku na aktywności, które rozwijają jego motorykę małą i dużą:
⦁ pozwalasz dziecku doświadczać, dotykać wielu różnych faktur, przedmiotów, bawić się nimi
⦁ grasz z nim w piłkę, bawicie się klockami, przeplatacie tasiemki, przesypujecie piasek
⦁ wyklejacie, lepicie z ciastoliny, rysujecie, wycinacie
⦁ dajesz dziecku kubek bez uchwytów (np. Reflo), żeby nie usztywniało nadgarstka podczas picia
⦁ pozwalasz na samodzielne ubieranie się
⦁ trenujecie jazdę na hulajnodze i rowerze

9. Budujesz cudowną relację z dzieckiem i dbasz o kontakt słowny

Dużo rozmawiasz z dzieckiem i opisujesz mu otaczający Was świat, emocje, zdarzenia, myśli. Stymulujesz w ten sposób jego rozwój mowy i rozwój emocjonalny.

Akceptujesz dziecko takim, jakie jest, nie poprawiasz jego wymowy. Również nie przestawiasz jego dominującej ręki lewej na prawą i odwrotnie, bo wiesz, że tego typu zmiany mogą być przyczynkiem problemów z koncentracją, czytaniem, dysleksją, dysgrafią, dysortografią, mówieniem.

Poświęcasz dziecku uwagę, angażujesz się w zabawę, rozmowę. Budujesz jego samoocenę.

To wszystko powyżej ma nie tylko związek z mową dziecka, ale też z konsekwentnym budowaniem poczucia własnej wartości.

Korzystając z tych 9 trików, rodzic daje dziecku bardzo ważne narzędzia na przyszłość.

Więcej wskazówek w cyklu edukacyjnym „Wspieranie rozwoju mowy” można przeczytać na profilu Reflo na Instagramie https://www.instagram.com/reflosmart/

Autor: Anna Jaworska-Roguska
Infografika (poniżej): źr. EnergyFamily

Share Button