Upadek na rowerze i głębokie rozcięcie, poparzenie gorącym napojem, czy połknięcie małego przedmiotu i w efekcie zakrztuszenie. W sytuacji niebezpiecznego zdarzenia najważniejsze jest, aby jak najszybciej przejść do działania i pomóc dziecku. Ale jak zacząć działać, gdy jesteśmy w panice i nie do końca wiemy co zrobić? Właśnie po to są szkolenia z pierwszej pomocy przeznaczone dla rodziców.

Dzieci są wulkanem energii, który niełatwo okiełznać. Ich ciekawość świata i jednocześnie nieświadomość zagrożeń powodują, że niestety czasem trudno też ustrzec je przed różnymi nieprzyjemnymi sytuacjami, takimi jak urazy, czy wypadki. Aby właściwie reagować i skutecznie pomóc dziecku dobrze jest znać zasady udzielania pierwszej pomocy.

PHOTOGENICA

Akcja reakcja
– Najważniejsze to w chwili zagrożenia zdrowia lub życia dziecka na trzeźwo ocenić sytuację i jak najszybciej zacząć udzielać mu pomocy stosownie do potrzeby – mówi Justyna Mierzejewska. – Kursy są po to, by tego nauczyć – dodaje. Podczas szkolenia, rodzice poznają zasady udzielania pomocy przedmedycznej dzieciom w różnych sytuacjach. Oprócz teorii istotnym punktem są ćwiczenia na fantomach. Przedstawiane są scenki, które pozwalają uczestnikom poznać schemat postępowania w danym wypadku i potem samodzielnie go zastosować. Kursy najczęściej odbywają się w kameralnych grupach, dzięki czemu rodzice mogą dokładnie przećwiczyć proces udzielania pierwszej pomocy, gdy np. dziecko zacznie się dławić. – To ogromny atut szkoleń i ich przewaga nad poradnikami, czy instruktażowymi filmami video. Podczas kursu uczestnicy pod okiem ratownika mają szansę przećwiczyć wszystkie czynności, jakie należy wykonać w danej sytuacji. Dzięki temu, gdy podobny wypadek przydarzy się w rzeczywistości, są w stanie zachować spokój i szybko zareagować – wyjaśnia Justyna Mierzejewska.

Udzielenie pierwszej pomocy jest obowiązkiem prawnym każdego człowieka. Dobrze więc mieć wiedzę i umiejętności jak robić to prawidłowo.

Niebezpieczne mity
W sytuacji nagłego wypadku niestety często górę biorą emocje i funkcjonujące w powszechnej świadomości ludzi stereotypy działania. Często okazują się one mylne i zamiast pomóc mogą wyrządzić więcej krzywdy. Dlatego podczas kursu oprócz tego jak należy się zachować w danej sytuacji uczestnicy dowiadują się, czego absolutnie robić nie wolno. – Częstym błędem jest wywoływanie wymiotów w sytuacji zatrucia dziecka, np. substancjami żrącymi. To przeważnie pierwsza myśl, która przychodzi na myśl rodzicom, by natychmiast pomóc dziecku pozbyć się szkodliwych płynów z żołądka. Niestety, gdy doprowadzimy do wymiotów, substancje ponownie przedostaną się przez drogi przełyku i drugi raz podrażnią go lub poparzą – mówi Justyna Mierzejewska i dodaje – Inne powszechnie funkcjonujące mity, z którymi często się spotykam to konieczność natychmiastowego zdjęcia ubrania z poparzonej skóry, czy też umieszczenie jakiegoś przedmiotu w ustach osoby mającej atak padaczki. To zdecydowanie błędne działania, które mogą pogorszyć sytuację.

Świadomie, znaczy bezpieczniej
Nie da się ustrzec dzieci przed wszystkimi niebezpieczeństwami, jednak większa świadomość zagrożeń, pozwala niektórych z nich uniknąć. Dlatego też ważnym celem szkoleń dla rodziców jest przekazanie informacji na temat bezpiecznej opieki. Uświadomienie np. jakie zabawki czy przedmioty mogą być niebezpieczne dla dzieci, na co uważać i jak wyeliminować potencjalne zagrożenie. Taka wiedza zdecydowanie zwiększa poczucie bezpieczeństwa rodziców. Czują się oni pewniej w codziennych sytuacjach i mają świadomość, że w razie niebezpieczeństwa będą w stanie pomóc swojemu dziecku.

Warto się szkolić
Szkolenia z pierwszej pomocy dla rodziców dostępne są we wszystkich większych miastach w Polsce. Przeprowadzają je specjalistyczne firmy ratownictwa medycznego, szkoły rodzenia i niektóre firmy działające w dziecięcej branży medyczno-opiekuńczej, jak np. Baby&Care. Na uwagę zasługuje Ogólnopolska Kampania Bezpieczny Maluch. To najszersza w Polsce akcja skierowana do kobiet w ciąży i rodziców małych dzieci mająca na celu edukację z zakresu bezpieczeństwa i zdrowego rozwoju dzieci. Warto, aby rodzice, dziadkowie czy inni opiekunowie dziecka, którzy na co dzień się nim zajmują także odbyli takie przeszkolenie.

Konsultacja: Justyna Mierzejewska, Ratownik medyczny z firmy Baby&Care, www.babyandcare.pl

Share Button