Jak postępować z niejadkiem?
Oceń artykuł

Jadłospis niejadka

Odpowiednio zbilansowana dieta jest kluczowa dla prawidłowego rozwoju młodego organizmu, zwłaszcza w okresie 1000 pierwszych dni życia. Dla wielu rodziców stanowi to jednak nie lada wyzwanie – muszą pogodzić wybredny gust małego smakosza z wyjątkowymi potrzebami jego dojrzewającego organizmu. Zdarza się, że dieta niejadka zaczyna odbiegać od tej modelowej, a rodzice martwią się, że wynikiem będą niedobory składników odżywczych, to zaś odbije się na zdrowiu dziecka teraz i w przyszłości. Jak przekonać dziecko do różnorodnych posiłków?

Teoria kontra praktyka

Prawidłowa dieta umożliwia dziecku optymalny wzrost i rozwój oraz pomaga zapewnić dobre samopoczucie. Powinna być uregulowana pod względem pory posiłków, a przede wszystkim – urozmaicona, czyli uwzględniać warzywa i owoce, a także inne składniki ze wszystkich grup produktów spożywczych[1]. W praktyce jednak okazuje się, że dziecko niechętnie spożywa podawane mu produkty i wybrzydza, np. na widok warzyw – brokułów czy szpinaku – zwłaszcza na etapie rozszerzania diety. Ważne jest, aby wówczas rodzice nie poddawali się zbyt szybko, ponieważ z reguły dzieci potrzebują kilku lub nawet kilkunastu prób, by przekonać się do nowego smaku. Eksperci jednoznacznie wskazują, że wielokrotne podawanie nielubianego produktu sprzyja rozwojowi jego tolerancji! To niezmiernie istotne, ponieważ starsze maluchy powinny otrzymywać aż 5 porcji warzyw dziennie. Tymczasem badania pokazują, że zaledwie 12% polskich dzieci po 1. roku życia otrzymuje ich wystarczającą ilość![2]. Więcej informacji o prawidłowej diecie dziecka po 1. roku życia można znaleźć na stronie www.1000dni.pl.

Nagła zmiana frontu

Dziecko chętnie próbowało nowych smaków i nagle odmawia jedzenia czegokolwiek? Przyczyn może być wiele. Może maluchowi rosną ząbki i po prostu chętniej zje zmiksowane posiłki? Może przyczyną braku apetytu są częste przekąski lub wypijanie słodkich soków między posiłkami? Może nie ma ochoty na obiad, bo wie, że i tak dostanie smaczniejszy deser? Warto się nad tym zastanowić i obserwować dziecko. Należy jednak pamiętać, że podstawową zasadą w żywieniu dzieci jest to, że rodzice decydują o tym, co i kiedy dziecko zje, a dziecko decyduje – czy zje i ile zje[3]. Jeśli jednak rodzice widzą, że dziecko nie tylko grymasi, ale także denerwuje się przy posiłku, nie chce próbować, a nawet wziąć do ręki jedzenia, może to oznaczać neofobię żywieniową czyli lęk przed nowościami, który często charakteryzuje stosunek młodszych dzieci do jedzenia. Warto konsekwentne podawać nowości w różnych kontekstach  i postaciach, to znacznie zwiększa szansę na akceptację. Eksperci wskazują, że rodzice często zbyt wcześnie rezygnują z dalszych prób proponowania nowego pokarmu, uznając, że dziecko go nie lubi.

Przewaga formy nad treścią

Śniadanie dla niejadkaNiekiedy dzieci mają kłopoty z akceptacją nowego posiłku, ponieważ nie odpowiada im jego wygląd, konsystencja czy sposób podania. Warto zatem np. podać warzywa pokrojone w słupki zamiast surówki i to na początku posiłku, gdy maluch jest najbardziej głodny. Posiłek powinien być dla dziecka czymś przyjemnym, zatem warto zwracać uwagę nie tylko na smak. Dobrze, by maluch jadł posiłki ze swojej ulubionej zastawy. Jeżeli takiej nie posiada, rozważcie wspólny zakup specjalnego zestawu, np. z ulubionymi postaciami z bajek dziecka. Rodzice mogą spróbować także wspólnego dekorowania potraw w atrakcyjny sposób – tworzenia wzorów na kanapkach lub wycinania z nich kształtów foremką do ciastek. Jeżeli maluch źle reaguje już na sam widok warzyw na talerzu, można je „przemycić” np. w zupie, sosie, kotleciku czy warzywnej paście na kanapce. Różnorodność na talerzu jest pożądana, ponieważ w ten sposób łatwiej jest określić preferencje dziecka, a jednocześnie oswoić go z wieloma produktami. Warto też sobie uświadomić, że dziecko ma pełne prawo nie lubić np. dorsza, a uwielbiać łososia, makrelę, flądrę czy suma, elastyczność rodzica i konsekwentne próby są zatem wielce wskazane dla właściwego zbilansowania diety.

Atmosfera posiłku

Istotne jest nie tylko, co dziecko je, ale i jak je. Ważne, by atmosfera posiłku była spokojna i sprzyjała jego spożywaniu. Dlatego warto pozwolić maluchowi na próbowanie wielu nowych smaków i samodzielne jedzenie, nawet jeśli będzie się to wiązać z dodatkowym sprzątaniem. Dobrym pomysłem jest też zaangażowanie malucha przez wspólne zakupy, gotowanie, przygotowanie. Małe dzieci dużo rozumieją, warto im dokładnie tłumaczyć dlaczego np. warzywa i woda są konieczne dla zdrowia a słodycze szkodliwe. Małe dzieci naśladują dorosłych dlatego rodzic musi świecić przykładem, zaufanie dziecka do podawanego posiłku wzrasta, kiedy widzi, że zjadają go również rodzice. Bardzo dobrze działa gdy przykładowo tata lub mama zajada brokuła na oczach dziecka i wyraźnie podkreśla jak bardzo mu to smakuje i jak wspaniale taki brokuł działa na jego organizm. Dokarmianie podczas zabawy nie jest dobrym sposobem: sprawia, że maluchowi trudno jest zapanować nad uczuciem głodu i nasycenia. Dziecko nie powinno rozpraszać się podczas jedzenia także oglądaniem bajek na telewizorze czy tablecie. Nie wolno też traktować jedzenia w kategorii kary lub nagrody, wychwalanie i ganienie zdecydowanie nie sprzyjają pozytywnej atmosferze i długofalowym zmianom.

Warto pamiętać, że chwilowy brak apetytu nie od razu oznacza, że dziecko jest niejadkiem. Przede wszystkim należy unikać określania dziecka „niejadkiem” lub powtarzania, że czegoś „nie lubi”, lepiej konstruować zdania na kształt: „jeszcze nie polubił”. Małe dziecko ma nawet 5 razy mniejszy żołądek niż dorosły a po pierwszym roku życia tempo wzrostu nie jest już tak intensywne, więc małe dziecko potrzebuje mniej jedzenia. Warto szanować apetyt dziecka, nie przekarmiać – zdrowe dziecko naprawdę potrafi dawać znać o swoich potrzebach i nie pozwoli się zagłodzić!

Każdy rodzic natomiast powinien monitorować rozwój dziecka na siatkach centylowych. Niepokojące jest dopiero, gdy odmawianie jedzenia  zaczyna wpływać to na prawidłowy przyrost masy ciała dziecka. W takich przypadkach koniecznie należy skonsultować się z pediatrą lub specjalistą ds. żywienia, który wskaże możliwe rozwiązania.

Rodzice nie mogą się poddawać, warto różnymi pozytywnymi sposobami zachęcać dziecko do zdrowych, pożywnych posiłków. Im wcześniej oswoi się ono z nowymi potrawami, tym lepiej. Wczesne doświadczenia związane przyjmowaniem różnych pokarmów mają duży wpływ na preferencje żywieniowe dziecka[4] i zachęcają je do zdrowych wyborów w przyszłości. To dieta w okresie 1000 pierwszych dni życia, liczonym od poczęcia, decyduje o nawykach żywieniowych, a także o zdrowiu dziecka teraz i w życiu dorosłym.

 

[1] Poradnik żywienia dziecka w wieku od 1. do 3. roku życia. Praktyczne zastosowanie norm żywienia opracowanych przez grupę ekspertów w IMiD, Weker H., Barańska M., Strucińska M., Zakład Żywienia, Instytut Matki i Dziecka, Warszawa 2012.

[2] Raport z badania „Kompleksowa ocena sposobu żywienia dzieci w wieku od 5. do 36. miesiąca życia – badanie ogólnopolskie 2016 rok”, Weker H., Socha P., wsp., Instytut Matki i Dziecka, Warszawa 2017.

[3] Poradnik żywienia dziecka w wieku od 1. do 3. roku życia. Praktyczne zastosowanie norm żywienia opracowanych przez grupę ekspertów w IMiD, Weker H., Barańska M., Strucińska M., Zakład Żywienia, Instytut Matki i Dziecka, Warszawa 2012.

[4] Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Zalecenia Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci, 2014.

Źródło zdjęć: Pixabay

 

Artykuł indywidualny przygotowany przez program edukacyjny „1000 pierwszych dni dla zdrowia” dla portalu DOBRA MAMA.

Share Button