Rodzeństwo to dar
Oceń artykuł

Odkąd pamiętam, zawsze chciałam być mamą. Chciałam doświadczyć tego cudu, jakim jest macierzyństwo. Jako młoda kobieta marzyłam o cudownym, grzecznym jedynaku. Posiadanie większej liczby dzieci przerażało mnie. Więcej obowiązków, większa odpowiedzialność. Kiedy narodził się mój syn, twardo oznajmiłam mężowi, że to nasze pierwsze i jedyne dziecko. Jakże się wtedy myliłam… Gdy mój syn miał pięć lat, zaczął wspominać o rodzeństwie. Nie rozumiałam jego pragnień, bo sama byłam rozpieszczoną, szczęśliwą jedynaczką. Jednak jego prośby i argumenty przekonały mnie. Podczas naszych rozmów zrozumiałam, że pragnę dać synowi nie tylko przyjaciela, osobę, która będzie mu bliska, ale chciałam znowu doświadczyć tych emocji, które towarzyszą przyszłej mamie podczas ciąży. Czas, gdy czekałam na moją córeczkę, był najcudowniejszym okresem w moim życiu. Z dumą spoglądałam na swego syna, który szykował swojej siostrze pokój, zbierał jej zabawki, pomagał w skompletowaniu wyprawki. Kochał ją całym sercem, mimo, że jeszcze jej nie widział, nie dotknął, nie słyszał. Pierwsze spotkanie mojego syna i jego siostry było pełne szczęścia, miłości, czułości. Synek był zachwycony siostrą, a gdy malutka zasnęła, szepnął: “Widzisz, mamo, jak dobrze, że się zgodziłaś na naszą siostrę. I ja, i ty, i tata dzięki niej jesteśmy szczęśliwi. Teraz kolei na nas. Musimy być dla niej najlepszą rodziną”.

Każdego dnia pamiętam o słowach synka. I z całego serca jestem mu wdzięczna, że przekonał mnie do bycia mamą po raz drugi. Teraz wiem, ile jako jedynaczka straciłam radości i niezapomnianych chwil w swoim dzieciństwie. Posiadanie rodzeństwa to wspaniała przygoda i dar.

Ania z Ełku

Share Button