Na Twoich oczach rośnie pierwsze pokolenie, które całe swoje życie spędzi przy komputerze. Niezależnie od tego, kim Twoje dziecko zostanie w przyszłości, będzie używało do pracy klawiatury, bo taki jest wymóg cywilizacyjny. Odpowiednie pokierowanie jego rozwojem sprawi, że będzie mniej czasu spędzać przed ekranem komputera, ale też pomoże mu w przyszłej karierze zawodowej i edukacji.

Zapewne już obserwujesz pewne fakty. To pokolenie „urodziło się” się przed monitorem laptopa, od małego wysyła maile i czatuje w Internecie. Z niepokojem liczysz godziny, które Twoja pociecha spędza wpatrzona w ekran komputera. Za kilka lat, wcześniej niż myślisz, dowiesz się o bólach kręgosłupa i szyi oraz o problemach ze stawami prawej dłoni (którą zwykle ściska myszkę). Możesz też spodziewać się informacji, że wielu jej rówieśników jest szybszych w „śmiganiu” po klawiaturze i z tego powodu ma lepsze wyniki w nauce, a nieco później – że dostaje dzięki temu lepszą pracę.
Czy wiesz, że jest rozwiązanie, dzięki któremu Twoje dziecko będzie miało więcej czasu na dodatkowe zajęcia, uniknie problemów z kręgosłupem, a do tego prześcignie swoich rówieśników w ważnej umiejętności XXI wieku – pisaniu na klawiaturze? Dlaczego nic o tym nie wiesz? Odpowiedź jest prosta – jesteś rodzicem z pokolenia, które jako pierwsze staje przed tego typu wyzwaniami. My się tego nie uczyliśmy, ale dla naszych dzieci to umiejętność konieczna, aby odnieść sukces.
„Szybkiego, bezwzrokowego pisania powinno się uczyć dzieci, tak jak czytania i liczenia, bo już w wieku 7 lat nabiera się złego nawyku szukania liter na klawiaturze”, mówi Grzegorz Frątczak, ekspert w dziedzinie bezwzrokowego pisania, i dodaje: „Tak jak dzieci łatwo przyswajają języki obce, tak samo łatwo uczą się bezwzrokowego, szybkiego pisania na klawiaturze. Potem będzie już coraz trudniej.”
Przyjrzyj się swojemu dziecku. Czy posługuje się klawiaturą, używając tylko dwóch – trzech palców, a zamiast w ekran, patrzy na biurko?
Jeśli tak, to znaczy, że stosuje metodę pozwalającą osiągnąć tempo, które obserwujemy podczas pisania długopisem. Pomyśl: załóżmy, że jego klasa ma za zadanie przepisać na komputerze wypracowanie, które zajmie jedną kartkę papieru. Jedna strona to około 3300 znaków. Twoje dziecko zrobi to w około pół godziny, pisze bowiem mniej więcej 60 znaków na minutę. Dziecku, które nauczyło się pisać bezwzrokowo, zajmie to 9 minut, po czym będzie miało czas wolny. Nie żal Ci tych straconych 20 minut, które w skali lat urosną do całych miesięcy spędzonych przed ekranem komputera na zbyt wolnym pisaniu?
Gdyby Twoje dziecko osiągnęło prędkość pisania 120 znaków na minutę, a tak właśnie pisze się bezwzrokowo, przez znaczną część czasu mogłoby zająć się czymś innym, ważniejszym dla jego rozwoju.
Powiesz: „Ale moje dziecko uczy się już tylu rzeczy. Jak je nakłonić, aby chciało uczyć się bezwzrokowego pisania?” Otóż do niczego nie trzeba namawiać – Twoje dziecko to pokocha! Wystarczy, że zapoznasz je ze słynnym reporterem Kaczorem Donaldem.
Na platformie donaldreporter.pl znajdziesz jedyny w Polsce internetowy kurs szybkiego, bezwzrokowego pisania dla dzieci. To 18 różnych gier, które pomagają wyćwiczyć szybkie pisanie. Gry polegają na wpisywaniu konkretnych literek w ciekawych dla dzieci sytuacjach. Wszystko jest dynamiczne i krótkie – nie ma długich tekstów do wpisywania, więc nie musisz obawiać się, że dziecko się tym znudzi.
Wystarczy 30 minut dziennie, aby w ciągu 4 miesięcy Twoje dziecko – bawiąc się – nabyło umiejętność, która zaważy na całym jego życiu. Do tego po zakończeniu kursu dostanie dyplom, podpisany przez samego Lorda Warbola i Kaczora Donalda!
Ty w każdym momencie będziesz mieć możliwość sprawdzenia, na jakim etapie jest Twoje dziecko i jakie osiąga wyniki. Platforma zapewni Ci pełną kontrolę nad jego rozwojem.
„Wystarczą cztery tygodnie takiej zabawy-nauki po 30 minut dziennie, aby opanować podstawowe znaki i już po miesiącu pisać szybciej. To kapitalne rozwiązanie dla dzieci” – stwierdza Grzegorz Frątczak.
Naukę szybkiego pisania można zacząć już w wieku 9 lat, jednak im wcześniej – tym lepiej. To inwestycja, która procentuje.

Share Button